Apple TV Hardware

Apple TV – Wyciągamy z niego jeszcze więcej

AppleTV_MainMenuMovies_PL_PT_PRINTAppleTV_MainMenuMovies_PL_PT_PRINTApple_TV_2nd_Generation

Dzisiaj trochę z innej beczki artykuł. Nie będzie o moich futurystycznych wizjach naręcznych zegarków. Opisze dzisiaj dwa programy, których używam na co dzień aby jeszcze lepiej wykorzystać potencjał drzemiący w Apple TV. Jednak zanim to zrobię, kilka zdań wstępu o tym czym jest to urządzenie i do czego może nam się przydać.

Mając pokaźną bibliotekę mediów w iTunes na swoim Maku, jesteście w stanie to wszystko beż żadnego problemu przesyłać na swój telewizor. Niezależnie od tego czy jest to muzyka czy wideo. Dodatkowo samo urządzenie ma wbudowaną możliwość odtwarzania bezpośrednio z konta  Apple ID wideo czy muzyki zakupionej poprzez iTunes store – nie potrzebne jest wtedy żadne dodatkowe urządzenie. Możecie również włączyć pokaz slajdów bezpośrednio ze strumienia iCloud, przydaje się to, gdy rodzina przychodzi w niedzielę na obiad, a wy chcecie pokazać zdjęcia z ostatniego wypadu do parku. Zainstalowane są jeszcze inne aplikacje, jednak ich obecność dla mnie jest tam zbędna. Jedną z nich jest iMovie Theater, który w połączeniu z makowym iMovie odtwarza nie skończone projekty z programu. Znajdziecie też natywne aplikacje YouTube czy Vevo, przydają się, ale rzadziej niż reszta z opcji.

AppleTV_MainMenuMovies_PL_PT_PRINTAppleTV_MainMenuMovies_PL_PT_PRINT

AirPlay – tak nazywa się przesyłanie danych pomiędzy Apple TV a iPhonem, iPadem, Makiem. Wracając do maka jest jeszcze możliwość klonowania obrazu, wystarczy połączyć się z urządzeniem, aby dostać możliwość rozszerzenia ekranu lub jego sklonowania.

Zrzut ekranu 2014-01-11 o 12.23.44

Schody zaczynają się jeśli nie macie muzyki kupionej w iTunes, zgranej jej tam albo na przykład tak jak ja korzystacie ze Spotify, które swoją drogą jest niezastąpione. Macie wtedy dwie możliwości albo włączyć AirPlay i rozszerzenie ekranu, które nie wygląda zbyt efektownie i nie jesteście w stanie przełączać muzyki za pomocą dołączonego pilota.

mtn_lion_airplay-4f3d1c9-intro

Jest jednak druga opcja, nazywa się Airfoil. Mały program dzięki, któremu jesteście wstanie przesłać dźwięk z praktycznie dowolnego programu na swoim komputerze. Kosztuje on 25$ i można go kupić na stronie producenta. Umila on bardzo korzystanie z Apple TV, wystarczy włączyć program, wybrać źródło dźwięku i gotowe. Pamiętajmy jednak, że program pozwoli jedynie na przesyłanie dźwięku. Obraz wygląda od razu lepiej do tego pojawia się możliwość korzystania z pilota.

Apple TV

airfoil

Jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju wideo, najlepszym odtwarzaczem bez wątpliwości jest VLC media player. Nie spotkałem się jeszcze, żeby nie poradził sobie z jakimś formatem plików, zawsze wszystko odtwarzał i nigdy nie marudził. Napisy pokazywał bez opóźnień i z żadnymi nie miał problemów. Kłopotliwe okazało się, korzystanie z niego bez kabla HDMI. Obraz był  zdecydowanie mniejszy na telewizorze poprzez rozszerzenie, niż chciałbym. Nie mogłem znaleźć na to lekarstwa.

Pewnego dnia wpadłem na program o nazwie Beamer. Okazał się to strzał w dziesiątkę. Współpracuje z systemem dźwiękowym 5.1, wspiera pilot od Apple, tak aby na kolanach trzymać kota a nie laptopa, z którego leci aktualnie film. Napisy również odtwarza na poziomie VLC. Program działa na zasadzie drag & drop, czyli po prostu przeciągi i upuść.

beamer

Podsumowawszy, Apple TV jest to super urządzenie, ma swoje plusy oraz minusy. Jeśli chodzi o dodatkowe programy, które dzisiaj opisałem. Ułatwiają one bardzo korzystanie z urządzenia, jednak nie są wymagane i da radę obejść się bez nich tak samo jak bez samego urządzenia. Wychodzę jednak z założenia, że wygoda kosztuje i to zależy już tylko od nas ile jesteśmy wstanie za nią dać.

Na sam koniec dodam jeszcze, że dodatkowo podczas WWDC i innych Apple keynote wyświetla się dodatkowa aplikacja w Apple TV tak aby móc oglądać konferencje bez żadnych zakłóceń i problemów.