Hardware iPhone Porady

Sprawdzone (na sobie) nietypowe metody „na baterię” w iPhone [aktualizacja]

iPhona używam intensywnie i przywykłem do tego, że zawsze na noc muszę go podłączać do ładowarki. Czasem ma wtedy 50% czasem 20% energii w akumulatorze ale poza specjalnymi akcjami (gdy np. jadę rowerem przez 4h z włączonym ekranem i kilkoma programami GPS czy po montażu filmów w iMovie) zawsze prądu do wieczora mi wystarczało.

Inaczej zaczęło się dziać po aktualizacji do oficjalnej (nie bety) wersji iOS 7.1 (lub jakoś w tym czasie… winowajcą wcale nie musiał być nowy iOS o czym niżej). Co interesujące, podczas używania wersji testowych 7.1 nie maiłem problemów z baterią. Jako, że nie przywykłem do ładowania iPhona za dnia, zacząłem szperać w internecie i okazało się, że nie jestem jedyny! Wiele osób po aktualizacji do iOS 7.1 (lub jakoś w tym czasie) zaczęło mieć problemy z energią (w iPhone).

Jedną z metod na bateryjny kłopot jest wyłączenie pokazywania procentu przy ikonce  😉
Nie będziemy się martwić jak po kilku minutach zabawy (lub pracy) z iPhonem ubędzie nam 4%.
Jeżeli jednak to nie przewrażliwienie i mamy przeczycie, że coś jest nie tak to radzę przeprowadzić test.

Wchodzimy w Ustawienia -> Ogólne -> Użycie i zapamiętujemy lub robimy zdjęcie ekranu (jednocześnie klawisz Sleep i Home) wartości dla W użyciu i W gotowości.
Następnie usypiamy iPhona (klawisz Sleep) i zostawiamy go w spokoju na 5-10 minut.
Potem znów wchodzimy w Użycie i sprawdzamy o ile nam wartości W użyciu i W gotowości się zwiększyły. Jeżeli W użyciu zwiększyło się o więcej niż minutę to znaczy, że raczej nie jesteśmy przewrażliwieni i coś nam baterię podjada. Innym dobrym testem jest  sprawdzenie (pod koniec dnia lub pojemności baterii) proporcji czasów W użyciu i W gotowości. Jeżeli nie mieliśmy długo włączonej nawigacji czy jakiś programów do śledzenia aktywności, to proporcje nie powinny być mniejsze od 1/2 (czas W gotowości przynajmniej 2x dłuższy).

Mój iPhone (5s) niestety wykazywał się podejrzanym czasem W użyciu. Był on niewiele mniejszy od czasy gotowości. Więc wziąłem się do roboty…

Na pierwszy ogień poszło sprawdzanie aktywnych w tle aplikacji. Wszedłem w Ustawienia -> Ogólne -> Odświeżanie w tle. Uwaga! Nie należy szaleć i wyłączać co się da „po całości”. Są programy, które bez możliwości pracy w tle stracą swoją funkcjonalność.

UWAGA: Należy pamiętać, że Odświeżanie w tle dotyczy również procesów nawigacyjnych (GPS). Czyli jeżeli zabronimy tego programom „sportowym”, „fitness” lub nawigacyjnym to nie będą one mogły śledzić (zapisywać) naszej pozycji w tle czy udzielać nam wskazówek dotyczących trasu gdy używamy innego programu. Nie należy mylić tego z dostępem do danych GPS.

Moja lista teraz wygląda mniej więcej tak:

2014-04-08 16.54.31

 

Należy zwrócić baczną uwagę na Facebooka! W wielu źródłach wyczytałem, że w związku z aspiracjami tego portalu społecznościowego do bycia największym operatorem VoIP’owym Świata aplikacja Facebook stara się być w ciągłym kontakcie z serwerami i właśnie ona podczas pozornej bezczynności wyjada nam energię z akumulatora.

Następnie dobrze jest sprawdzić czy programy nie nadużywają śledzenia naszej pozycji… GPS (GLONASS) jednak trochę prądu wymaga. Ustawienia -> Prywatność -> Usługi lokalizacji.

UWAGA: Tu zezwalamy tylko na dostęp do sprawdzenia naszej lokalizacji. Nie ma to bezpośredniego wpływu na pracę programów w tle.

2014-04-08 16.55.44

Tu wielkiej czystki nie zrobiłem. Znów najbardziej oberwało się Facebookowi. Jak widać inne programy nie sięgały zbyt często do informacji o mojej pozycji (nie ma przy nich strzałki kompasu).

Teraz gdy już pokazaliśmy Facebookowi gdzie jego miejsce (i innym aplikacją pewnie też) możemy przejść do mocno kontrowersyjnej metody na oszczędzanie baterii:
Zaprzestańcie wyłączać uśpione programy! Tak… chodzi o te co to ich ekrany się pojawiają gdy dwukrotnie naciśniemy guzik Home. Dziwne? Już tłumaczę.

Te programy jeżeli nie są to aplikacje, którym zezwoliliśmy na pracę w tle lub programy używające GPS (GLONASS) są uśpione! Nie pracują i nie podżerają nam baterii. Grzecznie zamrożone w pamięci wyczekują momentu aż znów będą nam potrzebne. Wtedy zostaną odmrożone i będą kontynuować pracę. Co się stanie jeżeli ubijemy program? Ano będzie się on musiał od nowa załadować, wczytać grafikę, ew. połączyć się z serwerem… generalnie będzie się musiał znów napracować. Zdecydowanie należy oszczędzić tej roboty programom z, których dość często korzystamy. Znacznie lepiej jest im ograniczyć w ustawieniach pracę w tle czy dostęp do lokalizacji. Jak w iPhona zacznie brakować pamięci RAM to system sam będzie uśpione aplikacje wyłączać w optymalny sposób. Oczywiście niektóre programy np. do nawigacji, po dojechaniu do celu możemy spokojnie ubić jeżeli nie chcemy z nich korzystać w niedługim czasie.

[Dodatek 2014-04-17] Jeszcze ważna informacja co do nie ubijania aplikacji. Należy pamiętać, że jeżeli uśpimy (lub sam pójdzie spać) iPhona z jakąś aplikacją aktywną (widzimy jej ekran, a nie SpringBoard) to może ona nadal pracować. Aplikacji aktywnych (nawet po uśpieniu) nie dotyczą ustawienia pracy w tle. Czyli nie zostawiajcie np. Facebooka „na wierzchu” gdy usypiacie iPhona.

Kolejny sposób na oszczędności to wyłączenie niechcianych powiadomień Push… nie każda aplikacja musi wyrywać naszego iPhona ze spokojnego snu aby tylko na kilkanaście sekund wyświetlić informację o jakiejś promocji. Wykluczeń możemy dokonać w Ustawienia -> Centrum powiadomień.

Bluetooth… ja go nie wyłączam. Używam kilku urządzeń Bluetooth 4.0 LE (liczniki rowerowe, monitor rytmu serca). Połączenie z nimi zużywa naprawdę minimalne ilości energii i to tylko gdy są one używane (podłączone). Więcej prądu z Bluetooth 4.0 mogą wyciągać połączenia audio czy transmisji danych ale też tylko podczas pracy (ikonka Bluetooth „zapalona”).

Dla użytkowników sieci Play mam dodatkową poradę. W miejscach gdzie jest kiepski zasięg preferowanej sieci (Play lub gdy nie jest ona dostępna: T-Mobile) iPhone często przełącza się pomiędzy operatorami. Dobrze jest wtedy wyłączyć automatyczny wybór operatora i ręcznie wybrać tego o najlepszym sygnale (Ustawienia -> Operator).

Jeżeli ww. zabiegi nie przyniosą spodziewanego efektu (czyli doczekania do wieczora bez nerwowego poszukiwania ładowarki) można jeszcze skorzystać z radykalnej i dość czasochłonnej procedury archiwizacji iPhona, resetu i odtworzenia. Ja się na to zdecydowałem bardziej z ciekawości niż z potrzeby. Efektem ubocznym było pojawienie się dodatkowych 2GB wolnej przestrzeni 😉

Dziś mój iPhone używany z typową intensywnością może o 18:40 pochwalić się jeszcze 60% energii czego i Wam życzę!

2014-04-08 18.47.04

  • Maciej Winiarski

    Odnoszę (niestety) wrażenie, że naprawianie (urojonych bądź nie) problemów z baterią pod iOS 7 urasta do rangi jakiegoś obrzędu vodoo. Jedni zalecają by zamykać aplikacje, inni wręcz przeciwnie itp. Temat baterii w iOS 7 jest chyba drugim najważniejszym (zaraz po kontrowersyjnym wyglądzie).
    Ale żeby nie było, to wpis jest fajny, a do wskazówek i tak się zastosuję 😉

  • Mi się też „świat zawalił” jak zrozumiałem argumenty za niezabijaniem aplikacji 😉
    W końcu jestem programistą i szybko doszedłem do siebie…
    Wystarczy porównać czas doprowadzenia do używalności aplikacji uśpionej lub ubitej.
    A osobiście to prawie nigdy nie mam problemów z baterią dlatego teraz byłwm mocno tym faktem poruszony… największym winnym okazał się Facebook.

  • madhunt3r

    A nie masz dziwnego laga w iOS, jak masz ustawioną sieć T-mobile bądź Orange w play? Więcej opisane jest tutaj: http://myapple.pl/iphone/296124-ios-7_1-laguje-iphone-5s-play.html Jest to niezwykle denerwujące.

  • Nie zauważyłem… zresztą teraz mam t_mobile z automatu (Play zmieniło preferowanego operatora w roamingu wewnętrznym).

  • DMatrzak

    Po co Ci dostęp do GPSa w Dictations :)?
    Czy używasz IFTTT, pracującego w tle i z dostępem do GPSa?

  • rience

    Ej – a czy autor zbyt za bardzo się nie sugerował tym wpisem: http://www.overthought.org/blog/2014/the-ultimate-guide-to-solving-ios-battery-drain

  • Przemek

    Mojej żony iPhone 4 – 60 % baterii ma po ok 40 godz a syna iPhone 4s uzyskuje ten wynik po ok. 60 godz. Ale ten ostatni leży na półce 🙂

  • Nie tylko tym. Ten mnie dopiero utwierdził
    W przekonaniu, że trzeba zacząć eksperymenty.
    Jak napisałem, zrobiłem wpis pod wpływem informacji w internecie ale po przetestowaniu ma sobie.

  • Dostęp do GPS nie oznacza, że będzie pracował w tle. Ale rzeczywiście zastanawiam się po co mu ta wiedza. Może chodzi o wybór języka jak stwierdzi, że mam ustawiony pl, a jestem na terenie Niemiec…

  • Mój iPhone 3G nadal potrafi wytrzymać 5 dni! Ale jedyne co robi to w godzinach 10-16 jest włączony i przeprowadzam nim z 2-3 rozmowy dziennie 😉

  • DMatrzak

    Wiem że nie oznacza to ciągłego korzystania z GPSa, jednak trochę chyba korzysta skoro wyświetla się stale ikonka GPSa (przy baterii) gdy jest on zmaksymalizowany. Dodatkowo program dość dawno nie aktualizowany więc może i słabo zoptymalizowany pod tym względem.

    IFTTT u mnie, między innymi, całkiem fajnie wysyła w tle systemowe Przypomnienia np. do Wunderlist czy BOXa. Jednak nie każdemu jest to potrzebne 🙂 Czasami mam wrażenie że nie obciąża on baterii wcale, a czasami wydaje mi się że jednak zauważalnie.

  • Dictations używam sporadycznie więc ubijam po użyciu tak czy siak (nieubijanie ma sens przy często używanych programach).

    IFTTT będę musiał oblukać choć raczej mi się nie przyda 😉

  • Już pisałem, że wpis powstał po przeczytaniu wielu informacji w Necie. Ten wpis, który wspominasz przekonał mnie, że trzeba sprawę zbadać. Wszystko co napisałem sprawdziłem na sobie doświadczalnie…

  • rience

    Ja nie wątpię, że to sprawdziłeś. MacWyznawca.pl jest profesjonalną stroną i chętnie tam zaglądam. Natomiast brakło mi tutaj odnośnika do chociażby tego wpisu, który Cię zainspirował. I ten artykuł wydał mi się bardzo podobny.