Aplikacje iOS Software

Be-On-Road. Test darmowej nawigacji

Nawigacja satelitarna jest z nami już od 30 lat i dziś trudno wyobrazić sobie świat, w którym ludzie zatrzymują się co kilkanaście kilometrów, aby sprawdzić, czy czasem nie zboczyli z trasy. Obecnie GPS wykorzystują nie tylko zawodowi kierowcy, ale także przeciętny Kowalski, który nawigację dostał razem z nowym smartfonem. Ogólno-dostępność systemów nawigacyjnych daje spore pole do popisu programistom. Rynek mobilny proponuje kilkadziesiąt tego typu aplikacji, jednak większość kosztuje kilkaset złotych, a jeśli już trafi się jakaś darmowa, to do poprawnego działania wymaga danych transmisyjnych. Be-On-Road jest jedną z niewielu, którą można pobrać bezpłatnie, a także korzystać ze wszystkich funkcji w trybie offline. Wstydźcie się wielkie Google i wspaniałe Apple. Mało znana firma Aponia Software dokonała rzeczy, której wy nie potraficie dokonać od lat, pomimo błagań waszych fanów. Be-On-Road oferuje dostęp do kilkudziesięciu darmowych map, z których możecie korzystać nawet, jeśli nie posiadacie ani jednego MB danych do wykorzystania. To co? Startujemy!

 

Nawigacja Czechów nie jest grubasem, waży jedynie 20,9 MB. Oczywiście jest to waga samej aplikacji, bowiem wraz z wgrywaniem kolejnych map i wirtualnych asystentów głosowych, zwiększa się ilość danych, które zostaną zapisane na dysku twardym naszego urządzenia. Podczas mojego testu korzystałem z mapy OpenStreetMap Polska (2013Q01) oraz asystentki Magdy, które wymagały posiadania dodatkowych 180 MB. Nie jest to dużo, ale w przypadku instalacji mapy Niemiec, Be-On-Road zająłby ponad 7 razy więcej. Miłym akcentem jest też możliwość korzystania z aplikacji w języku polskim. Wszystkie napisy, ustawienia oraz komunikaty pojawiają się bez błędów ortograficznych, czy logicznych, dzięki czemu są proste i zrozumiałe.

Niestety, tego samego nie mogę powiedzieć o systemie wyszukiwania, który wyświetla jedynie część szukanych fraz. Jeśli chcemy dojechać do centrum Poznania, to nie będzie z tym problemu, ale jeśli szukamy jakiejś niewielkiej uliczki, zapomnijcie, że nawigacja ją odnajdzie. Nie wiedzieć czemu, Be-On-Road dzieli Poznań na kilka rejonów – mamy m.in. Poznań (Poznań), Poznań (Polska), Poznań (województwo wielkopolskie), Poznań – Wilda, czy też Poznań – Górczyn. Diabli wiedzą, w której z tych kategorii gnieździ się interesująca was ulica, ale zakładam, że zanim ją wyszukacie, minie co najmniej kilka minut. Nie jest to ani łatwe, ani funkcjonalne. O tyle, o ile poruszałem się po znanym mi mieście i wiedziałem, gdzie znajduje się osiedle, na które chcę się udać, nie było większego problemu, bowiem przesuwałem mapę palcem do interesującej mnie lokacji, a następnie klikałem „prowadź do tego miejsca”. W przypadku, kiedy wybierałem się w podróż do obcego miasta, miałem niemały orzech do zgryzienia. Skąd mam wiedzieć, gdzie w Łodzi znajduje się ulica Orla, skoro nigdy tam nie byłem? Cóż, albo namierzymy taką lokację za pomocą Google Maps, a następnie sami wyszukamy ją na mapie, albo możemy modlić się, żeby tym razem wyszukiwarka zadziała poprawnie…

IMG_1605
Nie ukrywam, że w nawigacjach najbardziej interesuje mnie to, aby były one czytelne.  Nie potrzebuję wyświetlania setek tysięcy informacji na ekranie, czy kilkudziesięciu kolorów, skoro – jak każdy facet – znam tylko trzy. Na początku mojej przygody z Be-On-Road wybrałem motyw Falcy, jeden z pięciu dostępnych. Styl mapy jest dla mnie istotny, a we wspomnianym dominują odcienie brązu, beżu i stonowanej zieleni, dzięki czemu nie odwracała ona mojej uwagi podczas jazdy. Ponadto użytkownik ma możliwość wyboru, czy chce pracować w trybie 2D (tzw. widok z góry), czy też w 3D, włączając przy okazji dodatkowe opcje, jak np. trójwymiarowe budynki, numery domów, czy tablice drogowe.  Nie mniej ważne są dla mnie informacje wyświetlane w trybie podróży. W Be-On-Road działa to perfekcyjnie, dzięki podzieleniu ekranu na trzy obszary. Górny panel nawigacyjny wyświetla nazwę ulicy, przez którą aktualnie przejeżdżamy, podczas gdy dolny prezentuje trzy najważniejsze informacje – aktualny czas, prędkość oraz odległość do celu (użytkownik może wybrać inne – dostępnych jest dziewięć opcji). Bezpośrednio na mapie zostały umiejscowione cztery przyciski (przybliżenie, oddalenie, szybkie ustawienia, powrót do aktualnej pozycji), ale w żaden sposób nie przeszkadzają one w nawigacji. Wręcz przeciwnie, są bardzo pomocne. Oprócz tego, istnieją także trzy pola dodatkowe, które wyświetlają się wyłącznie przez pewien czas. Po lewej części ekranu możemy wówczas zobaczyć, za ile metrów będziemy musieli skręcić, czy który pas ruchu zająć. Dodatkowo pojawia się informacja o obowiązującym ograniczeniu prędkości – jeśli je przekroczymy, nawigacja powiadomi nas o tym. Ta ostatnia opcja jest zupełnie bezużyteczna, ponieważ Be-On-Road dodaje do naszej aktualnej prędkości 7 km/h. Zdarzały się sytuacje, że jadąc 63 km/h, nawigacja alarmowała mnie o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, która na danym odcinku wynosiła 70 km/h. Ostatecznie zrezygnowałem z ostrzeżeń głosowych, bo rozpraszały moją uwagę.

Dużym atutem aplikacji jest jej niezawodność. Na ulicach Poznania kierowała mnie dłuższymi trasami, ale wiedziałem, że się nie zgubię. Kilka razy celowo skręciłem w znajomy mi skrót, wówczas – w ciągu dwóch sekund – nawigacja wytyczyła nową trasę, domyślając się, że zależy mi na omijaniu głównych ulic. Miło współpracowało mi się także z asystentką głosową – Magda brzmi naturalnie i słucha się jej przyjemnie. Niestety, czas naszej pracy na baterii ograniczał się do 1,5 godziny – po takim okresie padał w pełni naładowany iPhone 4. Jeżeli jesteście w dalekiej podróży i nie macie ze sobą samochodowej ładowarki, nie liczcie na pomoc Be-On-Road. Jeśli natomiast jesteście w nieznanym mieście i szukacie najkrótszej drogi do apteki lub centrum handlowego, nawigacja autorstwa Aponia Software spisze się idealnie.
Ciekawym dodatkiem jest możliwość dostosowania własnych ustawień. Praktycznie całą aplikację da się modyfikować w taki sposób, aby jak najlepiej dopasowała się do naszych potrzeb. Osobiście wyłączyłem 90% powiadomień POI (na co komu powiadomienie o organizacji pozarządowej, albo o zbliżaniu się do wiatraka?) oraz dźwięk ostrzeżenia w przypadku przekroczenia prędkości (sygnał uruchamiał się co kilka sekund). Oprócz tego włączyłem tryb 3D, wizualizację budynków oraz asystenta pasa ruchu, dzięki czemu mapa stała się bardziej przejrzysta. Ponadto nawigacja pozwala na zmianę koloru menu, tak aby wpasowało się w nasz gust. Niby nic, a cieszy.
Aponia Software zadbała o to, żeby użytkownicy Be-On-Road nie ograniczali się jedynie do korzystania z nawigacji. Aplikacja posiada kilka usług dodatkowych, które mogą przydać się w podróży. Wchodząc do menu, wybieramy specjalną zakładkę, w której znajdziemy m.in. aktualne informacje pogodowe, komunikator tekstowy, przelicznik walut, czy też ostrzeżenia przed korkami (wymaga wykupienia licencji za prawie 40 zł). Z nawigacji Be-On-Road korzystają posiadacze smartfonów, którzy część tego typu usług mają wbudowanych w telefon, więc wątpię, aby te dodatkowe możliwości były nieocenione, niemniej mały plus dla Aponia Software za umieszczenie ich w swojej aplikacji.

Podczas mojej całomiesięcznej przygody z Be-On-Road, rzeczywiście cały czas „byłem w drodze” – nie zdarzyło mi się, aby aplikacja nagle się wyłączyła, zacięła lub zgubiła zasięg. To ważne, bo nikt nie ma ochoty spędzić kilkunastu minut na poboczu, „reanimując” nawigację. Przydatną opcją jest także możliwość jej zminimalizowania, dzięki czemu stojąc w korku, możecie wysłać SMSa lub zajrzeć na naszą stronę internetową, po czym w ciągu jednej sekundy powrócić do Be-On-Road. Niestety z aplikacji nie da się korzystać podczas połączenia głosowego. Jeśli akurat zbliżacie się do ważnego skrzyżowania i ktoś zadzwoni, nawigacja włączy tryb uśpienia, przez co nie zostaną wyświetlone żadne wskazówki dojazdu. Nie jest to duży problem, jednak potrafi uprzykrzyć życie.
Kamil Jankowski

Deweloper: Aponia Software
Platforma: Android, Bada OS, iOS, Windows Phone
Cena: darmowa
Testowano na: iPhone 4
W iTunes

  • Maciej Winiarski

    Fajna recenzja. Myślę, że przyda się na lato. Wielkie dzięki!

  • tramp

    Korzystam z tej nawigacji już ok. roku, działa doskonale zarówno w Polsce jak i za granicami (Niemcy, Czechy). Błyskawicznie przelicza zmienioną trasę. Komunikaty głosowe są bardzo precyzyjne i np. w gęstym ruchu miejskim pozwalają na jazdę bez patrzenia na wyświetlacz smartfonu.

  • Nowe Życie

    Ok Apka jest OK tylko programista może
    poprawić obwodnicę Wrocławia i zaznaczyć ją jako bezpłatną, bo
    bezpłatna jest. Jechałem od strony Oleśnicy i miałem włączoną opcję
    OMIJAJ DROGI PŁATNE i tak się stało, że pokierowało mnie przez Wrocław
    🙁 zamiast na obwodnicę 🙁 Więcej zastrzeżeń nie mam. Mogło by być
    więcej pokazanych radarów bo nie w każdej miejscowości jest
    powiadomienie. Moja trasa to Krynica Morska-Kłodzko. Zapraszam do
    pobierania bo apka jest świetna !!!

  • używacz

    Korzystam z Be on Road od ponad roku. Program ma swoje bolączki np. w Polsce kiepsko sobie radzi z niektórymi rondami ale mimo wszystko jest bardzo dobry i funkcjonalny. Jako porównanie mam Garmina Nuvi 1390 i muszę przyznać, że w niektórych sprawach (szybkość przeliczania trasy, dobór trasy) bije Garmina na głowę. W Niemczech działał super, w Czechach doskonale poprowadził mnie kilkaset kilometrów bocznymi ale bardzo dobrymi, malowniczymi i co najważniejsze bezpłatnymi drogami 🙂 Polecam

  • kabi

    z komentarzy wynika że lepsza jest od automapy a w dodatku darmowa

  • Pipefitter

    Jak wybrać trasę alternatywną (inną) niż tę , którą wytyczyła aplikacja?Pozdro i szerokości.

  • Roznica pomiedzy predkoscia samochodu wg wskazan nawigacji a predkosciomierza nie musi oznaczac wady aplikacji. Apka ustala predkosc na podst. Gps, a licznik samochodu inaczej, stad mozliwe rozbieznosci. Bardzobprawdopodobne ze to samochod pokazywal bledna predkosc. Poza tym w tej navi mozna ustalic prog tolerancji, po przekroczeniu ktorego nawigacja ma alarmowac – standardowo 10% – mozna zwiekszyc.