Akcesoria Hardware Pomysłowe urządzenia

Harman/Kardon OMNI 10 + OMNI 20 + ADAPT

Jest wiele rzeczy, które chcę Wam powiedzieć o tytułowym systemie głośników. Niestety, jest jeszcze więcej rzeczy, które chciałbym przemilczeć o Apple, a związanych bezpośrednio ze wspomnianym sprzętem.

Zacznę opowieść od tych pierwszych, ponieważ są to dobre rzeczy. Czy zakończę tymi złymi o Apple? Jeszcze się zastanawiam…

Muszę się przyznać, że podczas tego testu „wyszło szydło z worka”, to znaczy – ze MNIE wylazł audiofil, w najgorszej możliwej formie.

Po pierwsze.
Postanowiłem bardzo wysoko postawić poprzeczkę. O tym „wysoko” za chwilkę.

Po drugie.
Jak ktoś mi jeszcze „wywali”, że nie słychać różnicy między Bluetooth a kablem, lub Wi-Fi, to gołymi rękoma uduszę.

Po trzecie.
Głośniki prezentowałem wszystkim możliwym znajomym i nieznajomym – byli zachwyceni! Wśród nich także kobiety w ciąży, które – jak wiadomo – niełatwo zaspokoić. Mnie jednak ciągle było pod górkę.

Po czwarte.
Na Boga!!! Nie potrafię testować pojedynczego głośnika! Protestuję! Poproszę drugi! (Pierwotnie był to OMNI 20)

Wystosowałem pisemny protest i czekam na dostawę drugiego egzemplarza. Obiecano, że będzie.

Tymczasem – w oczekiwaniu na kolejną paczkę – planuję i zastanawiam się, jak to testować.
Dotychczas kupiłem i używam/używałem trzy różne głośniki, przeznaczone do mobilnych urządzeń – znaczy, do telefonów/tabletów. A są to:

– jakiś malutki Cre4tive z wbudowaną baterią i Bluetooth, który służy MI wyłącznie do słuchania podkastów w kibelku

– jakiś większy Cre4tive bez baterii i z Bluetooth, który tylko się kurzy (to była WIELKA pomyłka)

– jakaś głośniko-podstawko-ładowarka z 30-pinowym złączem, chyba J8L, którą żona zdążyła niedawno popsuć. Generalnie, moja żona strasznie psuje moje zabawki. Szczerze mówiąc w praktyce, to była tylko „ładowarka”.

Zrzut ekranu 2015-07-29 o 17.42.48

Teraz, od Harman/Kardon, dostałem w swoje łapki tytułowe OMNI. Oczywiście, już przed testem wiedziałem, że porównanie ich z dotychczasowymi „mobilnymi” rozwiązaniami byłoby niesprawiedliwe.
OMNI to rozwiązanie zdecydowanie z najwyższej półki dla przenośnych (i nie tylko) urządzeń. To widać, słychać i czuć!

Zrzut ekranu 2015-07-29 o 17.42.52

Ponieważ nie wyobrażam sobie pozbawienia się możliwości porównania recenzowanych sprzętów do innych posiadanych przeze mnie urządzeń, postanowiłem zaryzykować i skrzywdzić OMNI (złośliwie? niee!).

Porównam je do mojego wzmacniacza ONKYO z podłączonymi doń głośnikami firmy DALI.

Z „premedytaNcjOM” ominąłem mój napęd CD/DVD, gdyż mam zamiar, jako źródło dźwięku, konsekwentnie używać iPhone‚a i plików zakupionych w iTunes. Rzecz jasna, dźwięk do ONKYO/DALI będę transmitować przez ADAPT, który świetnie rozszerza cały system, stworzony przez inżynierów z HARMAN/KARDON.

Zrzut ekranu 2015-07-29 o 20.16.53

W ADAPT mamy sposobność zarówno odbierać sygnał z iPhone’a, ale – co ciekawe – także nadawać muzykę (np. ze stacjonarnego odtwarzacza CD) do głośników OMNI i innych ADAPTów.

Tak, zapowiada się miazga. Robię to jednak z pełną świadomością! Bo… kto mi ZABRONI? Trzeba mi było nie dawać hasła do serwera Apple-User.pl, Hehehe!
Ponieważ mam pod ręką także klawiaturę, której nie zawaham się użyć, to będzie:
– grane, słuchane, porównywane i pisane.

Początkowo miałem testować tylko OMNI 20, które ponad 2 tygodnie leżały u mnie „solo” (zanim przyszła kolejna paczka). Opowiem Wam zatem o OMNI 20, jako samodzielnym urządzeniu.

Pierwsze, co da się zauważyć, to olbrzymia dawka energii, którą dysponuje ten głośnik.

  • Dwa kanały (czyli stereo w zwartej obudowie)
  • Bi-amping (znaczy, cztery 15W wzmacniacze)
  • Cztery głośniki (dwa tweetery i dwa woofery)

potrafią napędzić powietrze w sporym pomieszczeniu i rozkręcić (przy odpowiedniej muzyce) niezłą imprezkę. Seryjnie! Nie spodziewałem się z tak małej konstrukcji tyle życia, takiego wigoru. Sami możecie to łatwo sprawdzić, ponieważ w sklepach nie brak wersji DEMO, które możecie sparować przez Bluetooth lub Wi-Fi z własnym smartfonem i rozkręcić sklepową balangę. Gwarantuję, że ochrona z całego obiektu pojawi się po 4 sekundach.

Refleksję odnośnie tego samodzielnego głośniczka mam jedną (dwie?).

„Zawsze ze mną, na każdej domówce”

„Ja decyduję przy jakiej muzyce się bawimy!

Czas solowego testowania, dobiegł jednak końca. Zabawa była świetna. Głośnik powoli, ale skutecznie wydrążył sobie drogę do mojego serca i – co najważniejsze – USZU. Jak na mój gust, ma jedynie trochę zbyt wyeksponowaną „średnicę”.

Teraz jednak skończyły się żarty, a zaczęły schody.
Jest druga paczka. Otwieram i…
Faktycznie są schody!!!
Przysłano mi inny model głośnika.

Przypomnę, że pisząc monit o drugi egzemplarz prosiłem o taki sam model, jak ten, który dostałem do testów, czyli OMNI 20. Przyjechał jednak OMNI 10.

Zrzut ekranu 2015-07-29 o 17.43.11

Jak ja mam zrobić test STEREO?!?!
Załamałem się. Nikomu jednak nic nie powiedziałem. To znaczy, żonie się pożaliłem, ale pokiwała tylko głową i poszła zrobić mi dobrą, słodką kawę.

Pomogło 🙂

Zrzut ekranu 2015-07-29 o 17.43.13

Ze stoickim spokojem podłączyłem oba głośniki. Oczywiście, centrum multimedialne miałem w iPhone’ie. Postanowiłem jednak zobaczyć, jak dedykowana aplikacja wygląda na iPadach. Z przyjemnością stwierdziłem, że program „HK Controller” po zainstalowaniu się na iPadach, automatycznie zassał dane z (?) iPhone’a i nie musiałem niczego ponownie konfigurować. To miłe.

Na jednym z głośników zapuściłem muzykę z iPhone’a, na drugim – z iPada, jednak już całkiem inny utwór. Czekałem, co się wydarzy. JEST – zadziałała obiecywana przez H/K funkcja MULTIROOM. Generalnie, po dłuższej zabawie programem, stwierdzam, że wszystko działa, tak jak obiecał producent.

Gdy się tak bawiłem, tymi dwoma głośnikami (jeszcze nie włączając mojego domowego zestawu ONKYO/DALI), zauważyłem dość istotną różnicę w charakterze OMNI 10 i 20.

Już wcześniej wiedziałem, że ta różnica się pojawi. Sugerują to dane techniczne. Które dane?

  • Średnica głośników:

OMNI 10 to 90 mm woofer i 35 mm tweeter

OMNI 20 to 75 mm woofer i 19 mm tweeter – oczywiście po dwie sztuki każdego

  • Moc wzmacniaczy:

OMNI 10 to 25W – dwa wzmacniacze

Omni 20 to 15W – cztery wzmacniacze

Wielkość w tym przypadku ma znaczenie – większe znaczenie niż liczba głośników i wzmacniaczy. Rzecz jasna, pod warunkiem, że dobrze się je zaprojektuje i prawidłowo użyje.

I tym razem inżynierowie H/K dali radę. Prawidłowo wykorzystali 15 mm większy woofer i 16 mm większy tweeter w mniejszej (ale kulistej – to pozytywnie wpływa na falę dźwiękową) obudowie OMNI 10 oraz większy o 10W (dla każdego głośnika) wzmacniacz.

Dla mnie osobiście – wydobyty przez inżynierów w OMNI 10 – charakter dźwięku, bogata treść wysokich i niskich tonów oraz lekko wygaszona średnica (względem większego brata) dała w wyścigu o względy mojego zmysłu słuchu zdecydowaną przewagę mniejszemu OMNI 10. Tu OMNI 20 pomimo przewagi w zdolności napędzenia niezłej imprezy – przegrało. W moim wieku już nie wielkość imprezy, a charakter (w głosie) ma większe znaczenie.

Pewnie nie uwierzycie, ale już po tym doświadczeniu postanowiłem, że już niedługo (za zgodą żony) stanę się właścicielem OMNI 10! Oczywiście w ilości dwóch. Ma być STEREO!

Wszystko to dzieje się jeszcze przed uruchomieniem killera ONKYO/DALI.
Oczywiście podczas odsłuchów OMNI i oceny ich dźwięku w pamięci mam dźwięk głośników, których słuchałem najwięcej przez ostatnie 5 lat. I wcale nie są to DALI w połączeniu z ONKYO (które z przykrością stwierdzam – słucham za rzadko), ale głośniki, których słucham codziennie w pracy tj. TANNOY M1 w połączeniu z około 25 letnim Technicsem, dla których źródłem dźwięku jest iPod Touch 1G.

I właśnie doszedłem do takiego miejsca tego testu, w którym powinien nastąpić nieoczekiwany zwrot akcji.

Włączam zestaw ONKYO/DALI, który…

Tak się jednak nie stanie. Przyczyna jest prosta, nie mam już zamiaru włączać killera ONKYO/DALI. Sytuacja zmusza mnie do takiego zachowania. Tak jak pisałem na wstępie, nie umiem uczciwie przetestować jednego głośnika w zestawieniu z dwoma kultowymi (około 20 letnimi) podłogowymi głośnikami DALI 104.

Rzecz polega na tym, że ten mój „zestaw killer”, całymi tygodniami potrafi stać nieużywany, bo procedura uruchomienia, bo wkładanie płyt, bo prawidłowe ustawienie głośników względem ściany/mebli [TAK! żona za każdym razem „chowa” je pod ścianę, a tam ich się nie da słuchać. Za każdym razem muszę je konfigurować w okolicach 2/3 odległości od fotela i 1/3 od ściany], bo…, bo…

Okazuje się, że taki niepozorny, miniaturowy OMNI 10, którego uruchamiam dwoma pacnięciami w telefonie – działa na każde moje żądanie. Ponadto gra jak młody japoński pianista na konkursie Chopinowskim i sprawia mi przyjemność jak młoda japonka.
Więc co ja mam porównywać. Biorę to co wygodniejsze i daje radość ze słuchania muzyki „na wyciągnięcie iPhone”.

Sytuacja „Coś” jak wiecznie przytaczana przypowieść z profesjonalnym aparatem fotograficznym, który leży w szafie, a my na wakacjach z dziećmi „focimy wspomnienia” telefonem, BO JEST pod ręką.

Muzyka wraca do mojego domu!
Polecam OMNI „z mocnym” wskazaniem na OMNI 10, za wspaniały dźwięk z jakże niepozornych „kulek”, za to, że jest zawsze, gdy…
…mam ochotę.

Oczywiście polecam w każdej możliwej ilości (NIE MNIEJ NIŻ SZTUK 2), bo można grać w MULTIROOM.

5/5 gwiazdek dla OMNI 10

4/5 gwiazdek dla OMNI 20 (bo dźwiękiem uwiodły mnie mniejsze OMNI 10)

4/5 gwiazdek dla ADAPT (nie dam 5/5 bo osobiście nie mam już ochoty na konfigurowanie co chwilę podłogowych kolumn i na walkę z żoną o ich położenie)

Polecam

Serdeczne podziękowania dla firmy SUPORT wyłącznego przedstawiciela w Polsce marek skupionych w ramach grupy Harman Consumer International

Lokin

Źródło: SUPORT

PS Cieszę się niezmiernie z pomyłki dystrybutora (a może ktoś uczynił to z premedytacją) i przekazania mi OMNI 10 do testów zamiast jak wnioskowałem drugiego egzemplarza OMNI 20. Gdyby stało się tak jak prosiłem nie poznałbym tego małego i uroczego urządzenia. Tymczasem piszę list do żony o zgodę na zakup 🙂

PS 2 Druga część testu będzie jak już stanę się właścicielem co najmniej 2 egzemplarzy OMNI 10. Będzie ocena sceny stereo, która jest i była moim „konikiem” nawet w czasach szalonego „kina domowego”.

PS 3 A teraz drażliwy temat Apple.

Krótko: Apple jest daleko w dupi3, jeżeli chodzi o obsługę MULTIROOM!

Oczywiście jak to Apple, za kilka lat (albo za momencik wraz z HOMEKIT?) wyskoczy z technologią, która pokaże nam „cuda”. Przy okazji wykosi część „konkurencji”, która jak HARMAN/KARDON ma cały gotowy system przesyłu dźwięku.

Oczywiście tak jak teraz z AIRPLAY, z nowym systemem zgodności nie będzie. Za zgodność trzeba będzie słono zapłacić.