iPhone News Wydarzenia

iPhone 6s i 6s Plus oraz jeden drobny szczegół

Jeden szczegół. Tylko jeden! Nic więcej!

Co za jeden? Jaki szczegół?

Naprawdę! Tylko jeden!

Ale co?

Otóż, tylko jeden szczegół, z całej sterty nowości, pokazanych na konferencji Apple dziewiątego września 2015 roku, spowodował, że moje serce zabiło mocniej.

I wcale nie z miłości mocniej zabiło…

…a ze strachu o moją płynność finansową.

Tak, to pewne, popłynę i…

wydam kilka tysięcy złotych polskich na literkę s w moim obecnym iPhonie 6.

Że co?

No fakt, to nie do końca prawda, że za literkę.

Literkę to ja se mogę cienkopisem prawie za free naskrobać na moim obecnym iPhone‚ie.

Szczerze, to czeka mnie zakup calutkiego nowiutkiego egzemplarza iPhone’a 6s (w prawie złotym kolorze, oczywiście).

Żeby było śmieszniej, z zewnątrz żadnej różnicy nie zauważę, więc ze starym (?) iPhone’em nadal mógłbym udawać w Starbuniu, że mam najnowszy model, ale…

ten jeden szczegół!

Mam wprawdzie jeszcze taki malutki, dodatkowy dylemat (taki poboczny quest), czy nie wybrać s Plus. Jednak nie to jest powodem, że MUSZĘ zmienić telefon po pół roku używania dotychczasowego.

Musisz, ale jak to?

No, muszę! Nie mogę żyć bez tego…

jednego szczegółu!

Zastanawiam się nawet,  jak przeżyłem ostatnie pół roku bez tego szczegółu?

Dobra, dobra, już powiem.

Jeśli – przypadkiem – ktoś z Was obserwuje mnie na Twitterze, wie już zapewne, co to za szczegół. Tamże w emocjach wykrzyczałem…

#chcęto!

IMG_1762

 

Tak! Chcę mieć możliwość mocniejszego przyciśnięcia ekranu i korzystania z dodatkowego menu.

Tak! Chcę mieć 3D Touch!

Skoro przyznałem się już, że chcę mieć.

To przyznam się, że przed konferencją Apple byłem zdania, że to głupi pomysł, wzbogacać ekran iPhone’a o technologię rozpoznającą siłę nacisku.

O jak bardzo byłem w błędzie! Ze smutkiem stwierdzam, że zabrakło mi wyobraźni w tej materii. Nie widziałem tego w TEN sposób. Nie widziałem tego TAK jak ZROBIŁO to Apple. Właściwie, już sam nie wiem, jak to widziałem! Chyba za mało sypiam (co potwierdza mój test Pebble – wkrótce szczegóły) i…

…nieważne.

Dopiero podczas prezentacji na konferencji zrozumiałem, że to…

genialny pomysł, że…

Apple dało radę

(nie kończy się???)

…i co najważniejsze, że to może – już niedługo – okazać się lekarstwem na brak w iPhone’ach z 4,7 i 5,5-calowymi ekranami, interfejsu przystosowanego do obsługi jedną ręką. Tak jak miałem w zwyczaju robić to podczas wielu lat używania 3,5 i 4-calowych ekranów…

#jednąręką

Jest nadzieja, że całkiem niedługo będę mógł zmienić informację w moim profilu na Twitterze, która obecnie wygląda tak:

Zrzut ekranu 2015-09-15 o 01.05.02

Pewnie wielu z Was śmieje się z mojego zachwytu nad tym szczegółem konstrukcji najnowszego modelu iPhone’a, jednak dla mnie to bardzo ważna i kluczowa cecha przy wyborze kolejnego telefonu.

Jeżeli dzięki 3D Touch miałoby się okazać, że da się pogodzić mojego kciuka z dużym ekranem mojego ulubionego, najbardziej osobistego i kieszonkowego komputera, jestem w stanie wydać na ten cel naprawdę spore pieniądze.

No, może na raty, żeby nie ryzykować utraty płynności finansowej i – ewentualnie – głowy (cohones?), gdy o wydaniu takiej ilości gotówki, dowie się szanowna małżonka 😉

Jak widać „na załączonym obrazku”:

Diabeł tkwi w szczegółach.

Co sugeruje, że:

Apple to Diabeł wcielony.

Na co skusiła się Ewa w raju? Na jabłko!

JA też się skuszę! Kolejny raz!

I Wam polecam nowego iPhone’a, bardzo polecam. To jest ten moment.

Właśnie teraz trzeba „apgrejdować” stare „ajfony”! Już!

Lokin (AppleTalib)

Źródło: Apple

PS Podobno 10 milionów zamówiono/sprzedano w ciągu 3 dni (czy jakoś tak)?