Apple Hardware iPhone

iPhone 6s. Okiem użytkownika po przesiadce z iPhone 5.

Słowem wstępu.

Będąc szczęśliwym posiadaczem sprzętu od Apple, postanowiłem zmienić słuchawkę z iPhone 5 (notabene z którego byłem bardzo zadowolony) na iPhone 6S.
To model o 3 generacje nowszy (iPhone 5 > 5S > 6 > 6S).
Do tej pory uważałem, że odpowienim cyklem zmiany telefonów od Apple będą 4 generacje lub nawet więcej, bo to, co każdego roku pokazywało Apple nie wnosiło według mnie nic rewolucyjnego i nic takiego, co mogłoby usprawnić moje korzystanie z telefonu w jakiś nadzwyczajny sposób a aktualizacje oprogramowania obejmowały nawet modele telefonów z 2011 roku.
Ale to, co Apple pokazało w tym roku, uważam za milowy krok w świecie smartfonów i coś, co nareszcie wniosło powiew świeżości do tego świata…

iPhone 6S – zmieniło się jedynie wszystko.

Slogan Apple, którym promuje swoje najnowsze dziecko oddaje w 100% powagę sytuacji.
iPhone 6s mimo, że z zewnątrz pozostaje prawie taki sam jak wcześniejszy model, przynosi wiele zmian.
Zmiany te niewidoczne dla przypadkowych użytkowników, wnoszą naprawdę sporo.
Jak to Apple już ma w tradycji – tegoroczny model otrzymał dopisek S.
S – oznacza SPEED. I rzeczywiście nowa słuchawka od Apple ma w sobie „speed”.

Zawartość pudełka.

Apple już od długiego czasu nie zmieniło zestawu, który dołącza do każdego telefonu. Znajdziemy w nim ładowarkę sieciową, słuchawki EarPods z mikrofonem i pilotem, kabel Lightning (służy do ładowania i do transmisji danych), książeczkę wraz z naklejkami z logo nadrgyzionego jabłka i klucz do otwerania tacki na kartę nano-sim.

Wszystkie akcesoria, niezależnie od tego jaki kolor telefonu wybierzemy, są w kolorze białym.

Wygląd zewnętrzny.

IMG_2111

Mimo tego, że nowy iPhone różni się od swojego poprzednika tylko dziesiętnymi milimetra, te różnice nie wpływają w jakikolwiek sposób na jego  użytkowanie. Zmiany są tak kosmetyczne, że wszystkie obudowy i futerały z poprzedniego modelu bez większych problemów pasują do obecnej wersji.
Jest jednak kilka rzeczy, które zwracają na siebie uwagę przy pierwszym kontakcie z urządzeniem względem poprzedniego modelu.
Pierwszą z nich jest nowy stop aluminium, które firma z Cupertino ulepszyła względem poprzedniego modelu. Chcąc uniknąć powtórki z ubiegłego roku  (BendGate), Apple wprowadziło stop o numerze 7000 (poprzedni to 6000). Mając na uwadze ubiegłoroczne przypadki wyginania telefonów, można stwierdzić, że  Apple odrobiło lekcje z nawiązką. Testy, które można znaleźć w sieci w zupełności to potwierdzają. Nowe słuchawki nie wyginają się w żaden sposób podczas normalnego użytkowania – powiem więcej – trzeba użyć naprawdę sporej siły, by w jakikolwiek sposób wygiąć iPhone’a. Chyba, że jest się Pudzianem….
Nowy stop jest także inny w dotyku. Jest bardziej szorstki. Wydaje się, że telefon lepiej leży w dłoni i tak jest naprawdę, przez co mamy wrażenie, że nie wypadnie nam z ręki. Zmiana zdecydowanie na plus.

Drugą rzeczą jest waga nowego urządzenia. Mimo, że jest to 14 gram więcej względem poprzednika (129g vs 143g), różnicę da się odczuć już przy pierwszym kontakcie. Osobiście uważam, że ta zmiana wpływa lepiej na użytkowanie nowego smart-jabłka. Ważną rzeczą jest także odczucie, że telefon jest dobrze wyważony, co również sprawia, że telefon w dotyku jest bardzo solidny.

Wydajność

Nowy procesor A9 zawiera w sobie 2 rdzenie o taktowaniu 1,85 GHz wspierane 2 GB RAM. Pomijając już kwestie procesora, który z roku na rok zapewnia większą wydajność, Apple zdecydowało się zastosować w końcu 2 GB pamięci RAM. Powinniśmy zapytać dlaczego dopiero teraz?! Apple na to do siebie, że potrafi wycisnąć ostatnie soki ze swoich telefonów poprzez znakomicie zoptymalizowane oprogramowanie jakim jest iOS. Telefon podczas użytkowania nie
zawiesza się a i sam system działa tak, jakby czekał na reakcje użytkownika i mówił mu dlaczego tak wolno z niego korzysta…
Podczas codziennych czynności system działa błyskawicznie i naprawdę bardzo rzadko czeka się na załadowanie/odświeżenie aplikacji, którą uruchamiamy.
Powinniśmy także wspomnieć o 6-cio rdzeniowym układzie graficznym, który może z naszego telefonu zrobić prawdziwą przenośną konsolę – sądzę, że takie podzespoły pozwolą nam na uruchamianie najnowszych gier i aplikacji przez kilka najbliższych lat.

TouchID 2

Czytnik linii papilarnych wbudowany w przycisk HOME, które Apple wprowadziło w iPhone 5s, działał naprawdę dobrze. Sądziłem, że nie można już zbytnio tego ulepszyć.
Jednak Apple pokazało, że coś co działa naprawdę dobrze, może działać jeszcze lepiej. Może działa nawet zbyt dobrze… Nowe TouchID jest na tyle szybkie, że podczas budzenia telefonu przyciskiem HOME, nie mam możliwości sprawdzenia powiadomień jakie dotarły na telefon, gdyż ekran blokady znika natychmiastowo, przenosząc mnie do ostatnio użytkowanej aplikacji. Czytnik działa tak szybko, że musiałem wyrobić sobie nawyk sprawdzania powiadomień poprzez boczny przycisk SLEEP/WAKE, aby w ogóle coś zobaczyć bez odblokowywania telefonu. Nie przeszkadza mi to w użytkowaniu, ale w sieci można zauważyć pewne skargi użytkowników na tą sytuację.
Zastanawiam się także po co znajduje się jeszcze ikona szybkiego dostępu do aparatu na ekranie blokady, skoro odblokowując telefon natychmiast zostaję przeniesiony do ostatnio używanej aplikacji. Ale w sumie to lepiej, że jednak jest, niż jakby jej miało nie być….

Aparat

Aparat w iPhone uznawany jest za jeden z najlepszych dostępnych w smartphonach. Apple zdecydowało się powiększyć ilość megapikseli dostępnych w nowym telefonie z 8 do 12 w tylnej kamerze i z 1,2 do 5 w przedniej. Zwiększenie ilości megapikseli pozwala na uchwycenie większej ilości detali i na wykonywanie lepszej jakości zdjęć. Nowością jest także możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości 4K. Chociaż większość użytkowników będzie zachwycona taką możliwością, to raczej większość nie będzie z niej korzystać, gdyż filmy te będą zajmowały sporą ilość miejsca dostępnego na telefonie – tutaj większy problem będą mieli użytkownicy modeli o pojemności 16GB.
Kolejną nowością są Live Photos. To nic innego jak krótkie filmiki w formacie .mov. Podczas robienia zdjęć, aparat nagrywa 1,5 sekundy przed i 1,5 sekundy po zrobieniu zdjęcia. Można je w późniejszym czasie odtworzyć przy pomocy 3D Touch (co to jest 3D Touch znajdziecie poniżej). Przyznam szczerze, że ta funkcja przypadła mi bardzo do gustu – każde zdjęcie wykonuję przy jej użyciu. Fajnie później pooglądać co się działo podczas robienia zdjęcia 🙂
Przednia kamera otrzymała także funkcję doświetlania otoczenia podczas robienia nią zdjęć. Korzystając z tylnej kamery nie ma większego problemu, gdyż znajduje się tam podwójna dioda LED, lecz korzystając z przedniej kamery nie mamy dostępnej takiej diody. Apple rozwiązało to w sposób następujący – podczas robienia zdjęcia przednią kamerą ekran telefonu rozbłyskuje się na biało – jest to Retina Flash. W rzeczywistości jest to naprawdę przydatna funkcja. Zdjęcia robione przednia kamerą wyglądają zdecydowanie lepiej.

Bateria

Pojemność baterii względem poprzednika zmalała. Niestety. Nie są to może duże zmiany – 1715 mAh w nowym modelu vs 1810 mAh w poprzednim – ale jednak zmalała. Spowodowane jest to umieszczeniem nowego silniczka wibracyjnego Taptic Engine, który osobiście uważam za rewelacyjny.
Bateria nadal wystarcza na jeden dzień pracy i do tego jeszcze niezbyt intensywnej.
Apple jednak tak dobrze zoptymalizowało oprogramowanie, że czas pracy jest niemal identyczny jak w poprzednim modelu.
Wyniki są poprawne – podczas normalnego korzystania procenty uciekają w ilości 8 do 10 na godzinę przy jasności ekranu około 50-60%.
Jednak trzeba pamiętać, że musimy ładować ją codziennie a w nagłych przypadkach będziemy zmuszeni doładować ją w ciągu dnia.
W stosunku do iPhone 5 – zmiana nawet nie wymaga komentarza. Bateria wytrzymuje nawet do 70-80% dłużej…

Głośnik i jakość rozmów.

W nowym modelu giganta z Cupertino nadal znajdziemy jeden głośnik do multimediów. Według mnie gra on znaczenie lepiej niż w poprzedniku.
Dźwięk jest głośny, można nawet usłyszeć z niego namiastkę niskich tonów. Co do głośnika do rozmów – nie miałem nigdy sytuacji w której ktoś z kim rozmawiam miał zastrzeżenia do tego jak mnie słychać.

Wisienka na torcie
3D Touch

2015-12-01 22.56.23

Jak zapewne już wiecie – ekran wykrywa siłę z jaką na niego naciskamy. Naprawdę to robi. Zastanawiałem się czy jest to coś, co może zmienić sposób korzystania z telefonu, bo przecież można w podobny sposób korzystać z telefonu poprzez dłuższe przytrzymanie palca na ekranie. Można. Ale to nie to  samo…
3D Touch za pomocą laserów mierzy odległość pomiędzy dwoma osobnymi warstwami ekranu. Gdy naciskamy mocniej na ekran te dwie warstwy się do siebie zbliżają i zachodzi odpowiednia dla danej sytuacji czynność. Warto wspomnieć, że 3D Touch wykrywa różne siły nacisku – lekkie i mocniejsze. Możemy za jego pomocą podejrzeć treści w Safari (lekki nacisk na ekran) i jeśli będą dla nas ciekawe – przejść do nich poprzez mocniejsze wciśnięcie ekranu. Apple nadało temu nazwę Peek&Pop.
Dla konkretnego przykładu: wpisując coś do wyszukiwarki w Safari, otrzymujemy wyniki odpowiednie dla naszego zapytania. Naciskając lekko na link znajdujący się na ekranie, możemy podejrzeć czy odnosi się on do tego czego poszukujemy. Jeśli nie – podnosimy nasz palec z ekranu i ponownie mamy listę wyników z wyszukiwarki. Jeśli jednak po lekkim dotyku pojawią sie treści, którymi jesteśmy zainteresowani, wciskamy mocniej ekran i automatycznie link
zostaje otwarty jako pełnoprawna strona. Naprawdę ciężko to opisać na papierze jak to działa. Polecam każdemu, kto ma taką możliwość, żeby wypróbował to na własnej skórze.
Na takiej samej zasadzie działa również galeria zdjęć. Gdy dociśniemy ekran lekko na spisie zdjęć, możemy podejrzeć dane zdjęcie. Gdy tylko dociśniemy ekran mocniej – zdjęcie pojawi się w całej swojej okazałości.
Ikona aparatu – do tej pory, gdy chcieliśmy zrobić ‚selfie’ musieliśmy wejść do aplikacji aparatu, nacisnąć ikonę do odwracania/zmiany kamery z tylnej na przednią i dopiero mogliśmy zrobić zdjęcie. Teraz wystarczy mocniej nacisnąć ikonę aparatu i natychmiast pojawią się opcje szybkiego dostępu, a między nimi opcja do robienia selfie.
Podobnie działają inne aplikacje. Zegar pozwala, po mocniejszym wciśnięciu ikony aplikacji, na szybkie ustawienie budzika czy na uruchomienie stopera.
Mocniejsze wciśnięcie ikony Kalendarza pozwoli nam na szybkie utworzenie nowego wydarzenia. Podobnie jest z ikonami Przypomnień i Notatek.
Chciałbym zaznaczyć, że cała sprawa polega nie tylko na mocniejszym naciskaniu na ekran, ale na tym, żeby palca nie podnosić z ekranu, tylko natychmiastowo wybrać interesujące nas opcje zaraz po mocniejszym naciśnięciu na ekran.
Ciekawą funkcją jest także wykorzystanie 3D Touch jako gładzika po tekście, który napisaliśmy. Wcześniej, żeby poprawić coś co napisaliśmy, naciskaliśmy na ekran i pojawiała się lupa, dzięki której mogliśmy ustawić kursor w odpowiednim miejscu. Teraz wystarczy mocno docisnąć ekran i litery na klawiaturze znikają i pojawia się możliwość sterowania kursorem po tekście i ustawienie go w odpowiednim dla nas miejscu. Według mnie czułość tego rozwiązania jest troszeczkę zbyt duża. Czasami zastanawiam się czy nie szybciej byłoby ‚po staremu’, ale jednak korzystam z tego w każdej możliwej sytuacji.

Niestety, ale nie wszystkie aplikacje wspierają 3D Touch. Gdy naciśniemy mocniej na ikonę, która nie wspiera 3D Touch, zostaniemy poinformowani trzema bardzo, ale to bardzo krótkimi wibracjami. Nawet nie wiem czy można to nazwać wibracjami – to coś bardziej jakby ktoś stukał w naszą rękę. Odpowiedzialny za to jest wcześniej wspomniany Taptic Engine.

3D Touch poznaje się stopniowo. Na początku przyduszałem ekran w każdym możliwym miejscu, aby sprawdzić czy są dostępne dodatkowe opcje. Teraz już nauczyłem się z niego korzystać w płynny sposób. Nie wyobrażam sobie już bez niego interakcji z telefonem.

Słowem podsumowania.

iPhone 6S – zmieniło się jedynie wszystko. Jest to zupełna prawda. Może z zewnątrz nie ma zmian, ale to wewnątrz są one doskonale widoczne.
Telefon jest widocznie szybszy, aparat robi lepsze zdjęcia a 3D Touch jest nie do przecenienia.
Polecam każdemu niezdecydowanemu a w szczególności posiadaczom modeli wcześniejszych niż iPhone 6.
Biorąc pod uwagę to w jaki sposób Apple dba o użytkowników – mam tutaj na myśli aktualizacje oprogramowania, których próżno szukać u innych producentów telefonów z zielonym stworkiem – telefon będzie dobrze służył przez kilka następnych lat…

P.S.

Jako, że jest to mój pierwszy wpis na apple-user.pl, będę wdzięczny za komentarze, uwagi i wskazówki na przyszłość.

Pozdrawiam.

  • AdamLokin

    Gratuluję udanego debiutu!

  • msprungk

    Appleuserpl swietnie napisane. Przeczytałem z prawdziwą przyjemnością

  • DarekSzopa

    dobry tekst. ja też zmieniłem na lepszy modej, ale przesiadłem się z 4s na 6s i jak dla mnie jest wow