Apple Promocje

Jak kupiłem drugiego MacBooka Air – tym razem nówkę sztukę

Dobra, znowu muszę się do czegoś przyznać – jestem chwalipiętą. Nie musiałem się pewnie nawet przyznawać, bo większość z Was już dawno mnie rozgryzła.

Jednak w tym przypadku wcale nie chodzi mi o chwalenie się zakupem tytułowego „drugiego MacBooka Air”, ale o coś zupełnie innego…

…chwalę się, że jestem „wielkim” redaktorem portalu traktującego o Apple.

Chwalę się w pracy koleżankom, chwalę się w domu teściowej, chwalę się w iSpocie pracownikom.

Ciekawe, KTO z tego mojego „chwalenia” śmieje się najgłośniej?

Pewnie teściowa, bo zawsze pyta: „A ile ty, synku, zarabiasz miesięcznie na tym pisaniu?”

Oczywiście, odpowiadam zgodnie z prawdą:
„Mamo (do teściowej!), to hobby i robię to za darmo!”
Dla przyjemności.

Jej wzrok jest jednoznaczny i mówi: „Aleś ty głupi, zięciu!”

Reszta też się pewnie śmieje, ale tylko pod nosem.

Niemniej jednak to prawda, „chwalę się”.

Rzecz jasna, musiała przyjść pora na małą KARĘ, za to moje brzydkie zachowanie.

Zostałem poproszony przez Znajomą Teściowej o poradę w sprawie zakupu laptopa dla jej córki.
Zrozumiałem, „w domyśle”, że chodziło o MacBooka – bo o nich ciągle wszystkim nawijam.
Jeszcze sama porada nie była karą (właściwie to chętnie doradzam), ale poproszono mnie o załatwienie jakiegoś laptopa w dobrej cenie.

Skąd taka prośba?

Bo chwaliłem się, że dostaję za darmo sprzęt od poważnych firm do testów i nic za to nie płacę. Sprzęt wart kilka tysięcy złotych.

Dodawałem – oczywiście – że ten sprzęt muszę oddać, ale tego chyba już nikt nie słuchał.

Zatem zostałem poproszony o „kilka stówek, może tysiaka” promocji.

Pobladłem.

Naważyłem sobie piwa, to teraz muszę je wypić.

Czyli, co teraz?

Nic, tylko wypada mi dołożyć z własnej kieszeni rzeczonego tysiaka i będzie git!

Jest w tej historii odrobina (albo i dwie odrobinki) SZCZĘŚCIA.

Otóż, z nieoczekiwaną pomocą przyszedł iSpot, w którym…

…dwa dni temu zaczęła się promocja „Back to School”.

W mojej sytuacji muszę powiedzieć – SUPER PROMOCJA! MacBooki 12% taniej!

Zrzut ekranu 2015-08-28 o 11.38.30

Jest jednak pewien haczyk:

– trzeba być pełnoletnim studentem lub nauczycielem
– i trzeba to udokumentować

Bogu dzięki, nie trzeba mieć gotówki, a iSprzęt można kupić na raty.

Dodatkowo, okazało się szczęśliwie, że komputer miał być dla studentki, pięknej blondynki, która ma iPhone‚a i zero pojęcia o Makach.

Po wstępnej rozmowie, okazało się, że blondyneczka rozumie więcej niż jej MAMA…

(której, moja kochana teściowa, naopowiadała… właściwie, nie do końca wiem, CO?)

…i że cudów z ceną MacBooka nie zrobię.

Jednak bardzo ucieszyła się z tych 12% i poprosiła o poradę, który model wybrać.

I tu dochodzę do tytułowego zakupu.

Tak, tak, oczywiście, to nie ja kupiłem tytułowego Maczka, ale jako że go wybrałem i jest to dokładnie ten model, który niedawno „kupiłem” (rzecz jasna, ten kupiony w PROMOCJI, to najnowsza wersja 2015), uznałem, że mogę sobie pozwolić na niewielkie nadużycie w tytule.

Ponadto, pochwalę się, że będę miał przyjemność używania wspomnianego MacBooka Air podczas korepetycji z obsługi OS X i używania Maczka w połączeniu z iPhone’em. Wprawdzie, korepetycji będę udzielać za darmo, ale czego nie robi się z miłości…

…do hobby.

Warto było się chwalić czy nie warto? Ocenę pozostawiam Wam.

Pozdrawiam

Lokin

Źródło: iSpot

PS Chętnie doradzę zakup, udzielę korepetycji studentkom z Warszawy i okolic. Prawie gratis 😉

  • lukas4007

    Appleuserpl Nie Kuś bo skorzystam