Apple Hardware MacBook

Marzenia

Marzenia przybierają bardzo różne kształty. Jeden marzy o 19-calowych felgach do 18-letniej Beemki, ktoś inny – o ślubie pod gwiazdami. Znam takiego, który marzy o samotnej nocy na ścianie Yosemite.

Od dnia ogłoszenia premiery nowego MacBooka, marzę o nim – o nim, w wersji GOLD.
Czy ja to piszę publicznie?! Przecież zostanę wyśmiany za ten złoty kolor. Będzie wielki LOLkin!

Niemniej, prawda jest taka, że jest ze mną coś nie tak! W głowie tylko kolor GOLD/żółty/miedziany. Złoty zegarek (Orient), żółte buty (Caterpillar) i oczywiście iPhone w wersji GOLD. No i ta pidżama w żółte kaczorki*. Zamilknę już, bo wspomnę jeszcze o czymś, o czym nie powinienem.

Wracając do Maka i moich marzeń. W internetowym sklepie Apple wybrałem już „najmojszą” wersję, czyli GOLD z:

  • Dwurdzeniowym procesorem Intel Core M 1,3 GHz, Turbo Boost do 2,9 GHz
  • 8 GB pamięci LPDDR3 SDRAM 1600 MHz
  • 256 GB pamięci masowej flash z magistralą PCle na płycie głównej

za jedyne 7499 zł.

konfiguracja MB

 

Zrzut ekranu 2015-05-25 o 7.02.02 AM

Oczywiście, to nie koniec. Dodatkowo przesiaduję godzinami „na internetach”, aby śledzić na bieżąco informacje o nowym MB. Kilkakrotnie byłem na małym „macanku” w iSklepie. Dzięki  temu wiem już, że:

  • Wersja wprowadzona do Europy często boryka się z uszkodzeniami dolnej części obudowy. Z tego powodu można podejrzewać, że dość szybko pojawią się wersje „refurbished” w atrakcyjniejszej cenie. Myślę, że można liczyć na cenę niższą o 100-150 $.

Dellengate-1-1024x870

 

dellengate2-1024x768

  • Z uwagi, iż jest to pierwsza generacja tego modelu, warto (NALEŻY!) kupować wyłącznie najmocnejszą wersję procesora, czyli Intel Core 1,3 GHz. Pomiary dokonywane przez pierwszych testerów, potwierdzają mniejszą (niż oczekiwana) moc procesora, znajdującego się w nowym MacBooku.

Poniżej wyniki wersji 1,2 GHz

Zrzut ekranu 2015-05-25 o 7.47.46 AM

a tu dla porównania wyniki mojego obecnego Maka Mini (Late 2012)

Zrzut ekranu 2015-05-25 o 8.12.09 AM

  • Za sprawą nowej klawiatury, trzeba będzie „przestawić” się na jej zdecydowanie inne działanie. Macałem osobiście i różnica (porównuję do klawiatury Apple/Bluetooth) jest kolosalna. A pamiętacie, że przyzwyczajenie to druga natura człowieka, prawda? To dobrze, bo przesiadka, nawet na teoretycznie lepsze urządzenie, może skutkować u użytkownika poważnym stresem i kłopotami z dostosowaniem się (mam nadzieję, że tylko w okresie adaptacyjnym).
  • Głośno reklamowany gładzik z ForceTouch (także wymacany w sklepie) nie wnosi jeszcze nowej jakości w obsłudze OS X. W tym przypadku trzeba cierpliwie czekać, aż software dogoni hardware. Więcej w tej materii Apple pokaże (mam nadzieję) podczas zbliżającej się konferencji dla deweloperów, która rozpocznie się 8 czerwca bieżącego roku.
  • Ekran Retina, do którego już się przyzwyczaiłem na iOS (od czasu zakupu The New iPad), będzie bardzo miłym dodatkiem, ale jednocześnie (dla mnie) sporą nowością – byłby to mój pierwszy raz z Retiną w wydaniu OS X. Myślę jednak, że tu żadnego stresu przesiadkowego z obecnego FHD nie będzie. Wróżę jedynie samą przyjemność dla oczu. Oczywiście, internetowe portale niosą w wiadomościach jakąś falę lęku, bo rozdzielczość 2304×1440 – podobno – może dziwnie (?) skalować się w niektórych aplikacjach. Tego nie sprawdzałem. Życie pokaże, jak to jest w praktyce.
  • Bateria, bateria, bateria. Podobno ma być cudownie. 9 godzin pracy w takim maleństwie. Mmmmmmiodzio.

Reasumując. Jak już gdzieś napisałem (chyba tweetnąłem):

Nowy MacBook to taki iPad z wbudowaną, fizyczną klawiaturą, tylko z lepszym systemem operacyjnym.

Coś czuję, że kilka osób może mnie pogryźć za to stwierdzenie, więc śpieszę z wyjaśnieniami.

Założenia (do powyższej oceny sytuacji) są takie:

  • Zamknięcie się użytkownika wyłącznie na aplikacje z MAS (Mac App Store). Na wzór iOS. Co oczywiście, skutkować będzie większym bezpieczeństwem systemu. Rzecz jasna, wyłącznie na własną prośbę. Jak zapewne słyszeliście, od czasu do czasu, pojawiają się apki „z internetów”, które nieświadomemu użytkownikowi oferują dodatkowe i niechciane funkcje, odbierające prywatność lub pieniądze, albo jedno i drugie.
  • Apple przeprasza się z deweloperami. Mam szczerą nadzieję, że „Jabłko” szykuje jakąś niespodziankę w tej kwestii na najbliższy WWDC, bo ostatnio, coraz więcej, coraz lepszych aplikacji zwyczajnie brakuje w MAS.
  • Oceniam sytuację wyłącznie z pozycji osoby, która chce rozszerzyć możliwości iPhone’a innym urządzeniem z dużym ekranem (ale jednak „plecakowym urządzeniem”). iPad – mimo że spełnia warunek wielkości wyświetlacza – niestety, nie jest w stanie zaoferować wiele więcej w kwestii aplikacji niż iPhone. W praktyce, raptem kilka programów, występuje wyłącznie na iPada. I tu idealnie w moje potrzeby wpisuje się nowy, mały MacBook, który świetnie rozszerza workflow duetu smartfon-urządzenie plecakowe. Jakość, ilość oraz możliwości oprogramowania w przypadku OS X, robią na mnie coraz większe wrażenie.

Jeżeli powyższa wiedza o sprzęcie nie zostanie zachwiana przez jakieś praktyczne testy innych użytkowników oraz spełnią się moje prośby (do Apple i dewów), jeszcze w tym roku pozbędę się – bez żalu – moich iPadów, które już teraz są zabijane przez iPhone’a 6, i kupię MacBooka we wspomnianej powyżej konfiguracji.

W związku z powyższym, bezzwłocznie poszukuję sponsora! Żono, rodzino oraz inni chętni, proszę o pilny kontakt osobisty lub przez Twitterka. Można spełnić marzenia!

Lokin

Źródło: AppleGeekbenchblog.equinux.comCultofmac

PS

Oczywiście można kupić (za 2kzł używanego) srebrnego MB Air, ale to już „szara szarość”, a nie marzenia.

Zrzut ekranu 2015-05-26 o 10.37.10 AM

(*) z kaczorkami oczywiście żartowałem 😉

  • AdamLokin

    Odnośnie kolorów mojego życia zapomniałem o moim ukochanym zaj3biście żółtym rowerku 😀

  • AdamLokin

    Moje marzenie po dzisiejszej konferencji #wwdc2015 jest jeszcze piękniejsze 😉