Pomysłowe aplikacje Porady Software

Transloader + BitTorrentSync #tip

Są „Takie Chwile” w życiu każdego człowieka…
Tak, są, i co z tego?
Ja, tu i teraz, mam dla Was jedynie #tipa.

Otóż…

…jeżeli zgodnie z sugestią Steve’a Jobsa, pochłaniacie internety na iPadzie lub iPhone’ie, to często spotykacie się z sytuacją, że chcecie coś z tychże internetów zassać. Zdjęcie, dokument PDF, plik dźwiękowy/podcast czy inne „coś”. Z różnych przyczyn iPhone/iPad, którego trzymacie akurat w dłoni, nie jest najlepszym miejscem do zapisania tego znaleziska. Zwyczajnie, może brakować miejsca na dysku bądź limit LTE zaraz się kończy, albo chcecie nad tym czymś popracować na Maku, po powrocie do domu/pracy.

Wyobraźcie sobie sytuację:

Siedzicie w „Starbuniu”, podejmujecie kolejną próbę przeczytania całego Internetu, aż tu nagle, trafiacie na darmową tapetę dla kawosza. Noszzzz! Musicie ją mieć i to na wszystkich iSprzętach, bo zakochaliście się w niej od pierwszego wejrzenia.

  1. W Safari na iPadzie kopiujecie „linkę” do tapety

IMG_0997

  1. Uruchamiacie Transloader (iOS za darmo, OS X płatny od 2-6$)
  2. Wklejacie „lineczkę”

IMG_0998

  1. Tapeta grzecznie zasysa się na Waszego zawsze czujnego Maka mini/Pro/iMaka/MacBooka (mój Mac jest zawsze ON)

IMG_0999

Jednak chcielibyście mieć dostęp do pliku z dowolnego iUrządzenia.

To bardzo proste. Potrzebna będzie jednak jeszcze jedna apka (właściwie, duet na iOS/OSX za darmoszkę!)

Jeżeli katalog Transloadera na Maku mini (tak jest w moim przypadku) udostępnicie także w programie BitTorrentSync (OS X), wszystkie zassane do katalogu dokumenty, będą widoczne na urządzeniach mających dostęp do rzeczonego, poprzez BitTorrentSync (OS X) lub Sync (iOS).

Czyli zobaczycie wspomnianą tapetę na wszystkich (własnych i nie tylko) urządzeniach, które mają ten katalog udostępniony.

IMG_1001

BitTorrentSync (OS X) lub Sync (iOS) mają możliwość udostępniania wskazanego przez Was katalogu, wraz z całą jego zawartością, także innym osobom – siostrze, bratu, współpracownikom.

Jednym słowem, siedząc w „Starbuniu” z iPadem/iPhone’em w dłoni i znajdując coś ciekawego w odmętach globalnej sieci, jesteście w stanie zapisać to na własnym komputerze w domu/pracy i podzielić się tym z pracownikami/rodziną.

Oczywiście, pamiętajcie, że w Internecie gnieżdżą się również dokumenty, które mogą być udostępniane tylko poprzez stronę ich właściciela – takowymi nie można dzielić się z naszego komputera.

Jeśli o mnie chodzi, pierwszą rzeczą, do jakiej użyłem opisywanego duetu, było ściągnięcie gazety w formacie PDF i udostępnienie jej na moich iUrządzeniach. Zawsze miałem z tym problem. Często zaczynałem czytanie jakiegoś dokumentu na iPhone’ie, a później chciałem doczytać na Maku. Jeszcze później, podczas posiedzenia na tronie, chciałem dokończyć lekturę na iPadzie.

Oczywiście, kończyło się na tym, że za każdym razem szukałem dokument w sieci i pobierałem na kolejne sprzęty. Czyli traciłem czas na Safari, Google, stronę…

…zamiast spokojnie i bez stresu pobrać przez Sync z własnych zasobów.

Jest jeszcze jedna zaleta tego rozwiązania, dokument jest (zaraz po tym, jak go znajdziecie i użyjecie tytułowego Transloadera) u Was na dysku, nie w chmurze. Zatem, nawet jak nie ma „internetów”, i tak macie do niego dostęp – na własnym kompie.

Na pomysł wpadłem nie dalej jak dwa dni temu – chwilkę po tym, jak poznałem Transloadera, drugiego z bohaterów. BitTorrentSync (OS X) i Sync (iOS), używam od dawna.

Mam nadzieję, że opisany #tip okaże się przydatny. Jak możecie, dajcie znać w komentarzach, do czego jeszcze używacie takiego rozwiązania. Ja obecnie bawię się gazetkami w PDF i zdjęciami do artykułów.

Lokin

Źródło: Transloader, BitTorrentSync, Tapeta w iPadzie z Davidlanham.com